You are currently viewing Włochy, węgorze w vernaccii i Dante

Włochy, węgorze w vernaccii i Dante

Recenzja książki „Włochy. Przewodnik po winach. Regionach. Odmianach” Wojciecha Bońkowskiego i Tomasza Prange-Barczyńskiego ukazała się drukiem w Magazynie Literackim KSIĄŻKI (nr 4/2022)


Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu

Poniżej prezentuję recenzję dodając kilka uwag, uzupełnień i fotografii.

A że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu… to na zachętę slajd z Wiecznego Miasta z roku 1968; pochodzi on z rodzinnego archiwum.


Rzym, wiosna roku 1969, slajd z archiwum prywatywnego

Włoskie wakacje

Wiosna w pełni, a wraz z nią nadzieja na słoneczne wakacje i ciekawe odkrycia. Warto przygotować się do nich solidnie, by wykorzystać ten czas na przeżycie pięknych chwil.

Myślę, że nie będę odkrywcza mówiąc, że wino jest kwintesencją dobrych emocji. Jego produkcja – co brzmi jakże szorstko i technicznie – jest, tak naprawdę, jednym z najbardziej czułych działań człowieka. Trzeba miłości, żeby opanować sztukę tworzenia wina, opowiadania o winie, wspólnego picia wina. Uczucia, doznania, bycie z drugim człowiekiem to filary naszej egzystencji. Czasy pandemii i wojny u naszych granic boleśnie nam to uzmysłowiły. Dlatego trzeba zadbać, by z każdej podróży wrócić bogatszym, szczęśliwym.

Przygotowania

Przygotowania można rozpocząć od spotkania z książką napisaną przez znawców; najlepiej, jeśli ich mowa jest plastyczna i kolorowa, pełna smaków i zapachów. Łatwo wyobrazić sobie rozkosz płynącą z kieliszka, gdy czytamy:

„Wino fermentuje i dojrzewa w starych, liczących po kilkadziesiąt lat dużych beczkach ze slawońskiego dębu. W efekcie trebbiano Valentinich zachwyca niezwykłą kombinacją kwiatowych, rumiankowych, miodowych aromatów, nutami ziół, siana, ale też słoną mineralnością. Jest gęste, o niebywałej materii, niemal kremowej fakturze, a jednocześnie kpi energią.”.

(cytat ze s.246)

Zakochani Przewodnicy

Wojciech Bońkowski i Tomasz Prange-Barczyński prowadzą nas przez Włochy jak wytrawni przewodnicy zakochani w „niebywałej materii”; kipią jednakowo wiedzą, jak opowieściami i anegdotami. Poznajemy wina, regiony, odmiany. Winiarze włoscy odkrywają przed nami tajemnice swoich piwnic; kultura beczki i kuchni łączy się z historią tych ziem.

Czytając ten, jakże literacki, przewodnik delektuję się powolną lekturą, odkrywam miejsca, o których autorzy mówią, że nie są zbyt często odwiedzane przez turystów. Ancona, którą znam jedynie z ulotek z rozkładem promów łączących ten włoski port z chorwackim wybrzeżem Adriatyku, okazuje się być miastem regionu, o którym Wojciech Bońkowski nieco przewrotnie pisze:

Poza tym Marchia ma do zaproponowania – tylko i aż – slow life.

Walizki spakowane?”.

Recenzja ukazała się w Magazynie Literackim KSIĄŻKI nr 4/2022

Boska Komedia

Wybór destynacji ułatwiają nam autorzy – każdy rozdział zawiera praktyczne rady, adresy, informacje. Ale motywacji można szukać też w smakowitych opowieściach o ludziach i trunkach, w bogatej wiedzy o miejscach, kulturze i sztuce.

Moja motywacja, by odwiedzić Toskanię, ma formę anegdoty. Otóż któregoś dnia wstawiłam na Facebooku informację, że ukaże się nowy przekład Boskiej Komedii Dantego – pióra Jarosława Mikołajewskiego. Chwilę potem Tomasz Prange-Barczyński zapytał mnie czy w nowym tłumaczeniu bolseńskie węgorze gotowane są w vernaccii.

Bolseńskie węgorze

Nie ukrywam, że lekko mnie wtedy zaskoczył. Jak widać jest temat dla niego ważny, bo w Przewodniku pisze tak:

 „Niedługo później sławie szczepu przesłużył się sam Dante, wspominając go na kartach Boskiej komedii. Szkoda tylko, że w polskim tłumaczeniu Edwarda Porębowicza, w Pieśni XXIV papież Marcin IV odbywa swą pokutę w czyśćcu za objadanie się bolseńskimi węgorzami gotowanymi po prostu w winie, a nie, jak chciał Alighieri – w vernaccii.”.

(cytat ze str.179)

No to sprawdzam

Nie znając wtedy jego planów książkowych ani odpowiedzi na pytanie, zajrzałam do pochodzącego z epoki romantyzmu, przekładu Juliana Korsaka:

Przekład Juliana Korsaka z 1860 roku

oraz młodopolskiego przekładu Edwarda Porębowicza:

Przekład Edwarda Porębowicza z 1906 roku
Przekład Edwarda Porębowicza z 1906 roku

Przekład Edwarda Porębowicza z 1906 roku

Następnie porównałam je z tłumaczeniem na angielski:

Przekład z roku 1909

oraz z włoskim tekstem „Boskiej Komedii” Dantego – tu w przekładzie z 2019 roku:

Boska Komedia po włosku – tu wersja z 2019 roku


Przekład Jarosława Mikołajewskiego

Na przemyślenia dotyczące sztuki przekładu przyjdzie czas w odrębnym miejscu – tu dość powiedzieć, że najnowsze polskie tłumaczenie – Jarosława Mikołajewskiego z roku 2021, oddaje i treść, i ducha, a interesujący mnie fragment tak brzmi:

„(…) [osoba] miała święty Kościół w swoich ramionach, była z Tours i oczyszcza głodem węgorze z Bolseny i vernaccię” .

Czyściec, Pieść XXIX, str.337

Mikołajewski jak Alighieri

Co ważne J. Mikołajewski, tak jak i Alighieri, nie każe gotować węgorzy; ani w winie (jak jest u Porębowicza), ani tym bardziej w słodkim winie (jak jest u Korczaka). We włoskim dziele (i angielskim przekładzie) chodzi o oczyszczenie – poprzez post – grzesznego ciała z nadmiaru spożytych bolseńskich węgorzy oraz vernaccii (w ang. przekładzie: „cups of muscadel”).

Na stronie Wydawnictwa Literackiego czytamy:

Jedyny taki przekład Boskiej Komedii, w którym nie są ważne piękne gładkie rymy, lecz sensy i szczegóły znaczące dla „reporterskiej wędrówki Dantego”.

Nowe, wyjątkowe, najbliższe oryginałowi tłumaczenie Boskiej Komedii Dantego.

Relacja z najbardziej śmiałej i bogatej podróży w dziejach ludzkości – wędrówki po zaświatach.

Podsumowując kwestię zamieszania wokół vernaccii

Najnowszy, znakomity polski przekład Boskiej Komedii Mikołajewskiego przynosi ulgę mojej translatorskiej duszy. Jest kolejnym argumentem, że należy dokonywać nowych tłumaczeń, nawet tak kanonicznych dzieł. Dzięki temu można odkryć przekłady, które… dopowiadają rzeczy nienapisane. Co gorsza zmieniają tym opowieść samego autora. Myślę, że Dante ucieszyłby się z tłumaczenia J. Mikołajewskiego; sprawa gotowania węgorzy mogła zakłócać spokój jego wiecznej wędrówki.

A co z książką o włoskich winach

Ta perełka translatorska, kwestia węgorzy i vernaccii, jest też przykładem, że w książce o włoskich winach i kulturze napisanej przez panów Bońkowskiego i Prange-Barczyńskiego każdy znajdzie coś dla siebie:

Podróżnik – ściągawkę z listą nieoczywistych, a znakomitych miejsc, win i osób

Czytelnik – barwne, wartkie i osobiste historie

Tłumaczka, w mojej osobie, odkryje niuanse przekładów Boskiej Komedii.

W nagrodę możemy wszyscy sięgnąć po vernaccię, najlepiej w Toskanii poza sezonem.



Recenzowana książka:

Wojciech Bońkowski, Tomasz Prange-Barczyński, Włochy. Przewodnik po winach. Regionach. Odmianach, Wydawnictwo Ferment Sp. z o.o., Warszawa 2022, s. 335 z fotografiami, ISBN 978-83-961746-1-1



Źródła i przewołane publikacje:

Dante Alighieri, Boska Komedia, przekład Jarosława Mikołajewskiego, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2021, s.584, ISBN 978-83-08-07728-1; cytat [z]: Czyściec, Pieść XXIX, str.337

Książka roku 2021 – https://rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/prezentujemy-ksiazke-roku-boska-komedia-dantego-alighieri-w-przekladzie-jaroslawa-mikolajewskiego/

Divina Commedia, Purgatorio; przekład 2019 rok – https://www.pennadautore.it/ebook/autori/Divina%20Commedia%20Purgatorio/1%C2%AA%20parteDivinaCommediaPurgatorio.pdf