Klasyczna powieść o miłości. Klasyczna forma pamiętnika. Klasyczne ludzkie dylematy i wybory. Można by rzec, klasyczne piękno. I tyle. Tymczasem….
…. tymczasem piękno tej książki nie tkwi przecież ani w dobrze skomponowanej fabule, ani we wzruszających scenach lub śródziemnomorskiej scenerii czy nawet postaciach o ciekawych, psychologicznych portretach. Ta powieść swoje piękno kryje w języku. I znowu nie jest tak prosto i oczywiście. Nie chodzi bowiem o język jakim Dimkovska, poetka, pisarka i tłumaczka, opowiada historię miłości. Ani o język jej postaci. Nawet o zabieg literacki, jakim jest rozmowa głównej bohaterki z nieżyjącą babcią, spisana w formie pamiętnika, który raz po raz wykracza poza te ramy i monolog staje się dialogiem. Najciekawszą i najpiękniejszą rolę gra język na wyższym poziomie, ukrytym dla mniej wnikliwych. Język jako sposób i narzędzie komunikacji międzyludzkiej.
Cała powieść to specyficzna zabawa z językiem, a właściwie językami. Bo w powieści aż roi się od nich a mówienie czy milczenie jest równie ważne, jak dziejąca się historia. Historia losów bohaterów i historia powszechna w tle. To książka o tym, że język, który służy nam do porozumienia się, a więc de facto zrozumienia się, wyrwany ze swego środowiska, pozbawiony kontekstów, podświadomych oraz świadomych skojarzeń i znaczeń powoduje, że stajemy się głusi i niemi. Dotyka to w powieści wszystkich „obcych”, przesadzonych do innej kultury, do innego języka.
Doskonale czuje to ktoś taki jak tłumacz, a Dimkovska jest tłumaczką z języka rumuńskiego i słoweńskiego. W dodatku autorka jest Macedonką mieszkającą i pracującą w Słowenii, a fabułę powieści umieściła w chorwackim Splicie i sycylijskim miasteczku. Swoimi bohaterami uczyniła cudzoziemców – oprócz żołnierzy faszystowskich Włoch okupujących Split, jest tu na przykład Francuzka, Rosjanin, Serbka.
Dla autorki już same imiona kryją tajemnice i nowe znaczenia. Opowiadając pokazuje, że z miłości można uczyć się języka wroga, albo zaniemówić, gdy słowa stają się ciężarem i barierą. Los jej postaci łączy podobny scenariusz – są inni, obcy, próbują żyć w nowym środowisku, łudząc się, że są akceptowani, ale w końcu spotyka ich całkowita pustka i samotność.
Jest to zatem powieść o tym jak trudno się zasymilować, ile trzeba poświęcić, jak bardzo trzeba chcieć. A jednocześnie, że nigdy nie udaje się scalić z nowym otoczeniem, że zawsze obcy zostanie dostrzeżony, odrzucony i niechciany. W najlepszym razie obojętny i zapominany. Że zamiast mieć dwa domy czy dwie ojczyzny, w końcu nie ma się żadnej.
W świecie, w którym jakoby nie ma granic i barier, ktoś tak wyczulony i wrażliwy jak Dimkovska trafnie zauważa fałsz i niechęć. Bo przecież tak naprawdę tajemnica obcości tkwi w najgłębszych pokładach świadomości. A stąd już blisko do nienawiści, do wojny, do faszyzmu. Wiele z tego zaczyna się przez brak zrozumienia, a więc przez język, najważniejszą składową kultury. Kultury, którą my „tubylcy” wdychamy z powietrzem, którą łowimy uchem, dostrzegamy nawet z zamkniętymi oczami, czy czujemy przez skórę. To coś czego nowoprzybyły, „ten obcy”, jakkolwiek pilnie i długo by się uczył i z otwartym sercem przyjmował, nie będzie mógł w pełni doświadczyć lub w pełni zaakceptować. Nie będzie też mógł niezauważalnie wrosnąć w nową ojczyznę. Bo nie ma w niej „swojej historii”, mimo, że na równi z innymi, staje się uczestnikiem czy ofiarą wydarzeń, na przykład wojny. I w dodatku cały czas będzie miał poczucie dwoistości i utraconych korzeni. I bólu. Bo jego język ojczysty i nowy język będą dla niego jak dwie skóry – każda z nich będzie odczuwała po swojemu. Każda przeniesie w głąb ciała inne bodźce. I ten wielogłos, nadmiar odczuć spowoduje rozterkę i powiększy zagubienie, tęsknotę i samotność.
To ciekawa książka. Przyjemna do czytania dla tych, którzy szukają dobrej powieści o miłości. Intersująca dla tych, którzy świat odkrywają na jego wielu poziomach. Tam, gdzie język jest kluczem do zrozumienia i akceptacji. Siebie i innych.
Ważne informacje
Recenzowana książka:
Lidija Dimkovska, Non-Oui, przekład Danuta Cirlić-Straszyńska, wyd. I, Biblioteka Słów, Biblioteka Analiz Sp. z o.o., Warszawa 2019, s.206, ISBN 978-83-952611-0-7.
Recenzja ukazała się drukiem w Magazynie Literackim KSIĄŻKI
[więcej o książce i Autorce na: https://rynek-ksiazki.pl/sklep/non-oui-lidiji-dimkovskiej/]
SPOTKANIE z AUTORKĄ (archiwalia):
[https://rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/zaproszenie-na-poludnie/]
21 maja 2019 roku w Domu Literatury w Warszawie odbyło się spotkanie z autorką powieści Lidiją Dimkovską i Danutą Cirlić-Straszyńską autorka przekładu, zatytułowane:
Wiosną Stowarzyszenie Pisarzy Polskich zaprasza na Południe: do Chorwacji, Macedonii i na Sycylię.

Spotkanie prowadzili: prof. Lilla Moroz-Grzelak, Piotr Dobrołęcki oraz Wydawczyni Ewa Tenderenda-Ożóg
