Nazywam się Barbara Kramar i jestem tłumaczką literatury, główne z języka chorwackiego.

Zawsze pasjonowałam się językami, latami zawodowo zajmowałam się komunikacją i przekazem, ale przekład literacki traktowałam jedynie jako wspaniałe hobby. Teraz postrzegam go jako swoistą misję. Cieszę się, że mogę tłumaczyć to co lubię, że mogę pisać i mówić o książkach oraz tłumaczach – ich roli i miejscu w literaturze i świadomości odbiorców. To wielki przywilej i radość.

W dzieciństwie mieszkałam w Indonezji – wyspiarskiej, wielokulturowej i barwnej. Później szukałam podobnie różnorodnych miejsc, a w tamtych czasach taka była Jugosławia. Być może wpłynęło to na wybór studiów (filologia serbsko-chorwacka na UW).

Część moich przekładów powstała nad brzegiem Adriatyku, na Korčuli, mojej ulubionej dalmatyńskiej wyspie. Przy dobrej pogodzie można z niej dojrzeć wyspę Vis. To istotne, bo pierwsza książka jaką przetłumaczyłam była napisana gwarą z Visu (Senko Karuza, Przewodnik po wyspie, Czytelnik, Warszawa 2008).

Nie znałam tej gwary, nie miałam też pojęcia o istnieniu dziesiątków przedmiotów i zjawisk z życia wyspiarzy (a tym samym ich nazw) w języku chorwackim. Nie wiedziałam, że opisujące je słowa istnieją w jakimkolwiek języku, nawet w moim ojczystym. Taki więcierz na przykład… Sorry, nie wiedziałam. Spędziłam długie tygodnie na badaniach: obejrzyj, dotknij, połóż na zębie, zamęczaj ludzi pytaniami, szukaj, czytaj… Wtedy zrozumiałam, że praca tłumacza to poszukiwanie i niezła zabawa w odkrywcę. Cierpliwego i dociekliwego. 

Dziś wiem, że do pracy nad przekładem potrzebna jest też wyobraźnia, kreatywność i odwaga przy dokonywaniu nieustannych wyborów. 

(…) literatura jest nieprzekładalna, d l a t e g o się ją przekłada. Co więcej, nieprzekładalność jest uzasadnieniem kreatywności przekładu. A że przekład bez kreatywności nie istnieje, nieprzekładalność uzasadnia przekład jako taki.

Jerzy Jarniewicz, Tłumacz między innymi. Szkice o przekładach, językach, literaturze, Wydawnictwo Ossolineum, Wrocław 2018, s. 9.

Przekładam oprócz nieprzekładalnej prozy, równie nieprzekładalny dramat i skrajnie nieprzekładalną poezję – słowem wszystkie rodzaje literackie. Prawie zawsze wybieram utwory napisane językiem bogatym w różne językowe pułapki. Im ich więcej, tym większy czelendżyk, jak mawia moja znajoma. 

Tłumaczę z języków używanych w Chorwacji, Serbii, Bośni i Hercegowinie oraz Czarnogórze i czasem mam wrażenie, że jest ich nieskończenie wiele. 

Szacuje się, że w dzisiejszym świecie istnieje sześć tysięcy języków mówionych i pisanych – średnio jeden na każde jeden i ćwierć miliona ludzi. Jakaż zadziwiająca różnorodność – mieszkamy w istnej wieży Babel.

Gaston Dorren, Babel. W dwadzieścia języków dookoła świata, przełożyła Anna Sak, Wydawnictwo Karakter, Kraków 2019, s. 9

Ponieważ czuję się mieszkanką „istnej wieży Babel” postanowiłam o tym opowiedzieć i zaprosić do odwiedzenia Wieży Babel – między nami językami. 

W Wieży Babel piszę o sztuce przekładu, daję próbki własnych prac, eseje na temat warsztatu tłumacza. Są też recenzje książek, informacje o wydarzeniach – te ostatnie ujęte w dziale Dzieje się – pokazują co słychać w translatoryce w Polsce i krajach mojej niszy językowej.

Chcę także przedstawić wspaniałe polskie i zagraniczne Tłumaczki i Tłumaczy. Opowiem na przykład o tłumaczu, który przełożył już sto polskich dzieł literackich na język chorwacki i tłumaczce, która codziennie publikuje na swoim profilu na FB przekład polskiej poezji. Przy kawie porozmawiam z Anną Bańkowską, której przekład „Anne z Zielonych Szczytów” zelektryzował wielbicielki kultowej Ani. 

Współpracuję na co dzień z czasopismami poświęconymi książkom i literaturze: Magazynem Literackim KSIĄŻKI, Kwartalnikiem Literackim WYSPA, a także Dwutygodnikiem o rynku wydawniczo-księgarskim Biblioteka Analiz. Wybrane publikacje będę zamieszczać także w Wieży Babel.

Czasem piszę felietony literacko-podróżnicze – nie oprę się pokusie, by je także zamieszczać w Wieży.

Byłam pomysłodawczynią i organizatorką lub współorganizatorką wielu wydarzeń kulturalnych – imprez targowych, spotkań autorskich, okrągłych stołów, paneli… w Polsce i zagranicą. Postaram się mówić o wartościowych działaniach, w których uczestniczę lub polecam.

Jestem członkinią Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury i gorąco wspieram tę znakomitą i potrzebną organizację. 

Jestem też Sekretarzem Kapituły „Nagrody im. prof. Jerzego Skowronka” od ponad 25 lat przyznającej laury dla najlepszych publikacji z dziedziny historii, szczególnie Bałkan.

Wieżę Babel możecie znaleźć na Facebooku, Instagramie; w planach także inne platformy i media.

Już dziś możecie do mnie napisać: redakcja@wieza-babel.com

Zapraszam też do współpracy – więcej tutaj.

Basia Kramar